Przeprowadzam się na stałe w inne miejsce, zapraszam na nowe miejsce
Zapraszam!
piątek, 16 stycznia 2009
wtorek, 2 grudnia 2008
Pierwszy grudnia we Wrocławiu
Kilka zdjęć świeżo otworzonego Jarmarku Świątecznego.



Jednak to co jest za tą otoczką, to nadal ludzie starający się o przeżycie...



Jednak to co jest za tą otoczką, to nadal ludzie starający się o przeżycie...
wtorek, 25 listopada 2008
czwartek, 20 listopada 2008
Zastanawiające
Zastanawiające jest słońce.
Które za chmurami schowane,
powoduje niepokoje.
Duszy, serca i umysłu.
Zastanawiający jest wiatr.
Który zmiennym jest bardziej,
niż nie jedna kobieta.
Którą mijam na chodnikach.
Zastanawiające jest zimno.
Które jest brakiem ciepła,
w moim sercu.
Cierpiącym na odmrożenia.
Które za chmurami schowane,
powoduje niepokoje.
Duszy, serca i umysłu.
Zastanawiający jest wiatr.
Który zmiennym jest bardziej,
niż nie jedna kobieta.
Którą mijam na chodnikach.
Zastanawiające jest zimno.
Które jest brakiem ciepła,
w moim sercu.
Cierpiącym na odmrożenia.
niedziela, 26 października 2008
Sekundy to Godziny
Czesem słuchając czyichś wspomnień wracają nasze. Te które chcielibyśmy zapomnieć. Nie możemy ich wyzucic do kosza, jak pliki z komputera. Po prostu wracają chciane czy nie. Czasem słabiej czasem mocniej. Ale zawsze coś namieszaja w głowie. Po śnie pewnie znikną. Pozostanie tylko niepewność. A godziny staną sie znowu sekundami.
Geolocate this post
Posted with LifeCast
Geolocate this post
Posted with LifeCast
sobota, 25 października 2008
Fujifilm Finepix S5000, to juz rok razem.
Mój aparat. Zdecydowanie mój. Wiem co potrafi, a czego nie umie.
Wiem kiedy zachwyci, a kiedy rozczaruje.
Taki już jest. Walczę w ramach które mi narzuca.
Światło, czas, przesłona.
I znowu autofokus nawalił. Ciekawe ujęcie, nie do powtórzenia.
Trudno, przeklne pod nosem i pójde dalej.
To jest mój aparat. Troche taki jak ja.
Normalny na codzien, a chciałby zachwycić.
Wiem kiedy zachwyci, a kiedy rozczaruje.
Taki już jest. Walczę w ramach które mi narzuca.
Światło, czas, przesłona.
I znowu autofokus nawalił. Ciekawe ujęcie, nie do powtórzenia.
Trudno, przeklne pod nosem i pójde dalej.
To jest mój aparat. Troche taki jak ja.
Normalny na codzien, a chciałby zachwycić.
środa, 22 października 2008
The Cube
No i kolejna umiejętność opanowana. Potrafię ułożyć kostkę Rubika, w zawrotnym (jak dla mnie) tempie 8 minut! Nie obyło się bez ofiar. Może jednak się przerzucę z palenia na kostkę? troche zdrowiej i dla płuc i dla rąk.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
