piątek, 11 lipca 2008
Zamknięty rozdział
Kolejny rozdział mojego życia został zamkniety. Więc sięgam do szuflady po moje notatki. Szkice przyszłości. Gdzieś je przecież miałem. Nie ma ich? Sięgam po pióro z zielonym atramentem. Bo takiego koloru potrzebuje na następne dni. Gdzieś były kartki. Zwykłe, jak do ksero. Też nie ma. Patrzę na okładkę tej książki z tytułem: Życie. Przewracam na sam koniec. Bo tam jest rozdział, "Własne notatki".
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

1 komentarz:
Trzeba coś zamknąc by nowe moglo się otworzyc...
Prześlij komentarz