piątek, 29 sierpnia 2008

Wredna pogoda

Normalne załamanie. Dzisiejsza pogoda w ogóle nie pomaga. A tyle jeszcze pracy przedemną. W następnych dniach, tygodniach i miesiącach.
Obracam się za siebie, w stronę okna. Pada...

Akurat dzisiaj chciałbym, żeby nie padało. Żeby było ciepło, miło i przyjemnie. Jeszczę tą chwilkę. Tą maciupeńką chwilunie. Chwilunieczkę? Proszę?

niedziela, 17 sierpnia 2008

strzelać a Strzelać

W sobotę miałem przyjemność uczestniczyć w niezwykłym widowisku historycznym.
150 muszkietów, 12 dział i dużo ale to bardzo dużo dymu.
Pomiędzy tym wszystkim ja z kolegą i dwa aparaty fotograficzne.

środa, 13 sierpnia 2008

Kolejne życiowe doświadczenie

Wtorek, godzina wieczorowa.
-Potrzebujemy regestranta na jutro. Przyjeżdża organista z norwegii i nie ma nikogo kto mógłby mu asystować.
-Ok nie ma problemu! Ale to co ten regestrant właściwie robi?
Okazuje się, że wszystko. Przewracanie nut organiście to tylko przykrywka.
Tłumacz, przewodnik, organizator, fotograf. Ale fajnie!
Nie ma to jak poczucie, że wszystko poszło jak należy.
I w końcu wiem, dlaczego w norwegii palą kościoły. Po prostu w starych nie ma miejsca na ogromne organy na których mógłby grać ten wielki organista.