Powroty są różne. Do domu, z podróży. Do starych miejsc, w których są wspomnienia. Do starych znajomych, których bardzo chciało się spotkać. Do dawnych upodobań, o których się zapomniało.
Są też z różnych powodów. Ale tych jest za dużo żeby nawet zacząć wymieniać.
Pojawiają się znikąd. I znikają za raz za rogiem. Nie dając czasu do namysłu.
Ja tego potrzebuje, tego namysłu.
Ale i to jest złe.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz